poniedziałek, 7 kwietnia 2014

91. Wyspa Harris - podstawowe informacje

Jak się człowiek nudzi (czyt. powinien się uczyć), to znajduje sobie różne pożyteczne zajęcia. Na studiach było to sprzątanie całego mieszkania, pranie absolutnie każdej rzeczy, która mogłaby być wyprana, prasowanie, segregowanie notatek, kosmetyków, długopisów (w tym sprawdzanie, które jeszcze piszą), obrywanie suchych liści z doniczkowych roślinek... Mogłabym wymieniać i wymieniać, bo przed sesją człowiek się robi niesamowicie kreatywny w kwestii znajdowania pożytecznych rzeczy, które mogłyby przeszkodzić mu w nauce.

Ponieważ za mną już sprzątanie pokoju i łazienki, następne pranie jest wstawione, a kwiatek (jedyny ocalały) trzyma się nad wyraz dobrze i nic mu obrywać nie trzeba... Zaczęłam przygotowywać się do wyjazdu do Szkocji. Przynajmniej psychicznie i od strony informacyjnej. Przejechałam się już główną drogą (tak, jedną) w google street view, znalazłam kilka miejsc, które chciałabym odwiedzić i... postanowiłam się z Wami tym podzielić (w ramach unikania nauki:)

Najpierw kilka podstawowych informacji:

HEBRYDY ZEWNĘTRZNE
Czyli archipelag około 200 wysp, w tym Harris, Lewis, North Uist, Barra... I 190 innych. Czyli jednym słowem te najdalej na północny zachód od Szkocji. Charakteryzują się niskim zaludnieniem, dziką przyrodą, życzliwością mieszkańców i byciem wypizdówkiem:


HARRIS&LEWIS
Niby dwie nazwy, a wyspa ta sama. Podział między nimi wynika z ich ukształtowania terenu. Lewis jest raczej nizinna i składa się głownie z wrzosowisk, natomiast Harris jest górzysta i doliniasta. Na wyspę można dotrzeć promem z wyspy Skye (Hebrydy Wewnętrzne)


WYSPA HARRIS
Wyspa Harris dzieli się na dwie części - Północną i Południową, co można zauważyć już patrząc na mapkę. Dzielą je dwa jeziora Tarbert - Wschodnie i Zachodnie. Łączy natomiast wąski przesmyk, w którym znajduje się miejscowość Tarbert. Do wyspy Harris należałoby również dołączyć wyspę Scalpay, której populacja wynosi całe okazałe 322 mieszkańców i jest połączona z Harris mostem. Harris też imponuje zaludnieniem - w 2001 roku doliczono się aż 1984 mieszkańców. Tak, na całej wyspie. Przypomnę tylko, że Eaton Bray, czyli moja wioska posiada mieszkańców aż 3205... Yhm.

AMHUINNSUIDHE
Czyli miejsce, w którym znajdę się już za miesiąc. Podczas rozmowy z moją przyszłą hostką padło kilka pytań na temat lokalizacji tegoż niewymawialnego dla mnie miejsca. Mówiła o baaaardzo spokojnym miejscu, odludziu i tym podobnych, ale zakładałam, że troszkę przesadza, żeby się upewnić, że mi pasuje życie w małym miasteczku. Otóż okazuje się, że to nie miasteczko. Tylko posiadłość. I o ile w ciągu sezonu turystycznego w posiadłości mieszkają sezonowi pracownicy w liczbie 25 plus rodzinka hostów i ja, o tyle poza sezonem populacja posiadłości Amhuinnsuidhe wynosi... cztery. Tak, CZTERY. Za to jest pięknie, spokojnie i... Jezu, kogo ja oszukuję, NUDNO TAM MUSI BYĆ! No nie, kiedy są turyści, pracownicy i słoneczko nad morzem, ale czy wy sobie wyobrażacie żyć w posiadłości w czwórkę, w zimie, kiedy te jednopasmowe drogi zasypie śnieg? To jest dopiero definicja spokoju, ciszy i odludzia. No żeby nie było, w odległości kilku kilometrów są inne miasteczka, w których mieszkają jacyś ludzie, ale swoją liczebnością też nie powalają na kolana...


Nie zrozumcie mnie źle. Niesamowicie się cieszę, że tam jadę. Teraz, kiedy wiem, jak to naprawdę wygląda, cieszę się nawet bardziej, bo to prawdziwa okazja i wiem, że rzadko takie oferty się trafiają, ale mieszkać bym tam mogła tylko na starość... I dzieciom bym w życiu tego nie zrobiła...

Jeśli zaś chodzi o plaże i miejsca, które chcę odwiedzić, oto mała zajawka:

1. Luskentyre Beach, podobno jedna z najpiękniejszych na wyspie


2. Hushinish Beach, czyli nasza lokalna plaża


3. Broch w Dun Carloway


4. Plaża Tolsta


5. Butt of Lewis


6. Odrestaurowane, tradycyjne domy w wiosce Gearrannan.


7. Plaża Mangurstadh


8. Kamienny krąg Callanish z III w. p.n.e.

9. St Clements Church


10. Lews Castle


Oprócz tego planuję kilka szybkich wypadów na wyspę Skye, a przynajmniej jej północną część.
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i będę mogła dzielić się z Wami moimi nowymi doświadczeniami i relacjami z podróży :)

2 komentarze:

  1. rzeczywiście nie da się wymówić nazwy tego miejsca!
    Szkocja to ciekawa alternatywa, mam nadzieję, że będziesz tam szczęśliwsza. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaa ale tam ładnie :) Też mi się Szkocja marzy <3
    2 mój faworyt bo jestem nadmorskim stworzeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zostawiasz komentarz, podpisz się, proszę, żebym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.