piątek, 25 kwietnia 2014

93. Szlakiem otwockich ruin, Sanatorium im. Hanki Sawickiej

Następnego dnia wyruszyłyśmy na kolejne zwiedzanie. Na pierwszy ogień poszło Sanatorium im. Hanki Sawickiej, które mieści się na szpitalnym kampusie. Wiele z oddziałów szpitala jest wciąż otwartych, tak samo zresztą jak i Dom Seniora, który sąsiaduje z sanatoryjnymi ruinami. Wejście jest jak najbardziej dozwolone, nikt nas nie zaczepiał, więc ruszyłyśmy na podbój kolejnych ruin!

Każde ruiny mają korytarze, każde!





I, niestety, w porażającej większości ruin były pożary...







I schody:








A w piwnicy, ułożone tematycznie, leżały zużyte części samochodowe...




A tak sanatorium wygląda na zewnątrz. Niestety barierki i większość ozdób zostały zniszczone lub wyniesione...


Martyna natomiast postanowiła nazbierać kwiatków, bo każde miejsce jest przecież dobre, prawda?


I tradycyjnie już wcięła mi się w kadr ;p


Ten budynek był znacznie mniejszy i nie tak fascynujący, jak Zofiówka, ale miał swoje momenty. Spalone ostatnie piętro, rozmazane smugi spalenizny zmieszanej z wodą, ciemne, opuszczone piwnice, w których można znaleźć opony, maski, zderzaki czy fotele samochodowe... Nie powiem, miało swój klimat! Ale obok znalazłyśmy miejsce sto razy ciekawsze! I to było nasze pierwsze włamanie do zamurowanych i zabitych dechami, drzwiami i tekturami ruin. O tym już w następnej notce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli zostawiasz komentarz, podpisz się, proszę, żebym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.