niedziela, 8 lutego 2015

124. Dwór Bojarów, niebieskie kafelki i mróz nie z tej ziemi


W kwietniu zeszłego roku zaczęłyśmy z Martyną naszą podróż po opuszczonych budynkach Otwocka.
Urwany tłumik i mój wyjazd na wyspę przerwał nam w najmniej oczekiwanym momencie i musiałyśmy sobie darować Dwór Bojarów i kilka innych miejsc. W grudniu jednak wróciłam, Martyna przyjechała do Otwocka i jakoś wyszło, że znalazłyśmy się na tym nieszczęsnym dworze. Pięknym, lekko jednak zniszczonym miejscu należącym do lekko szurniętego pana Oskragiełły, który po 1880 roku założył tam Zakład Leczniczy Termopatyczny. Ze względu na słabą pogodę nie za bardzo uśmiechało mi się robienie zdjęć obiektu. Skupiłyśmy się zatem na Martynie.







4 komentarze:

  1. Nowy post, nowy post! Albo "nareszcie" albo za długo mnie nie było u Ciebie ;)
    Super zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę miło wiedzieć, że wciąż mam stałe czytelniczki. Staram się robić zdjęcia jak najczęściej i ćwiczę swoje umiejętności. Nie ukrywam, że wiele dla mnie znaczą komentarze na temat moich zdjęć :)

      Usuń
  2. Pisz częściej! Jestem stałą czytelniczką :D
    Pozdrawiam, Sandra :)

    http://samcix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, to naprawdę wiele dla mnie znaczy :) Postaram się pisać częściej :)

      Usuń

Jeśli zostawiasz komentarz, podpisz się, proszę, żebym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.